Aktualności
Kryta ujeżdżalnia

W listopadzie 2016 roku oddaliśmy do użytku piękną krytą ujeżdżalnię, dzięki temu możliwa jest jazda konna całym rokiem niezależnie od pogody. Nawet latem gdy pada deszcz jest się gdzie schować. Serdecznie Zapraszamy !!!

 
Jazda konna

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych na lekcje jazdy konnej do naszego ośrodka, posiadamy bardzo fajne i spokojne konie, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

 
Obóz konny

W dniach od 12 do 19 lipca 2010r. odbył sie obóz jeździecki w naszej stajni. Uczestniczyło w nim 7 dzieci z różnych okolic Polski.

Więcej …
 
Zawody wędkarskie

Dnia 18.07.2010r. odbyły się zawody wędkarskie nad jeziorem u państwa Małkiewicz.

Więcej …
 
Lista odwiedzających
Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 

O koniach marzyła od dziecka

Spis treści
O koniach marzyła od dziecka
Strona 2
Strona 3
Wszystkie strony

Milena Małkiewicz swój czas dzieli między studiami na zootechnice i końmi. Jest szczęśliwa, bo swoim marzeniom mogła nadać realny kształt.

 

POCZĄTEK FASCYNACJI  I STADNINY

Gdy mieszkała jeszcze w Małym Głęboczku często odwiedzała ciocię Wardowską, która miała konia pociągowego. Milena bardzo go lubiła i czasami w nagrodę, gdy n.p. dzielnie zniosła wizytę u dentysty, sadzano ją na tego konia. Starała się, aby zasłużyć na  te przejażdżki swoim zachowaniem. Poza tym zbierała pieniądze na konia. Uzbierała cały spory plik banknotów, które raz w tygodniu rozkładała na podłodze i liczyła z dziadkiem, czy już wystarczy. Tyle tylko, że były to banknoty „starych” pięćdziesiątek i setek, które wyszły z użycia. Gdy już zamieszkali w Wielkim Głęboczku- Milena nadal marzyła o swoim koniu. W lipcu 1999 roku rodzice kupili jej pierwszego konia o imieniu Iga. Zaraz pierwszego dnia Iga uciekła do lasu, ale na szczęście po 1,5 godziny odnaleziono ją. – Było jej smutno samej w starej stajni- wspomina Milena- chodziła za nami jak pies, więc zabieraliśmy ją na spacery po lesie.

   Podczas pobytu na obozie konnym u p. Michalaka, w Małym Leźnie, Iga zaprzyjaźniła się z jego koniem- Boną, którą rodzice Mileny odkupili od właściciela. Potem Iga urodziła Iskrę. Był to pierwszy źrebak, no i ten fakt dał początek stadninie. - Teraz Iga ma 11 lat i ciągle jest u nas. Ma tu swoje dożywocie i miejsce w nowej, wybudowanej rok temu stajni- mówi Milena Małkiewicz. Iskra została sprzedana do hodowli. Następna była srokata klacz- Marcysia, a w tajemnicy przed mamą Milena z tatą kupili Marcysię. – Później to już szukaliśmy koni- opowiada ich wielbicielka- Kiedyś tato dowiedział się o dwóch koniach w Zbicznie. Chcieliśmy kupić tylko jednego, ale kiedy zobaczyliśmy je: wychudzone i stojące prawie po pas we własnych odchodach- kupiliśmy oba. Korę i Kawę musieliśmy odwszawić i leczyć. Nie obyło się baez kroplówek. Na początku, ze względu na zdrowie innych koni, trzymaliśmy je u pana Bogdana, który pracuje u nas jako woźnica. Jego żona bardzo troskliwie zajęła się chorymi klaczami i to dzięki jej opiece konie wyszły z choroby. Kora z powodzeniem startuje w zawodach hippicznych. Kawa, o 5 lat starsza od siostry odchorowała stanie w gnoju zapaleniem trzeszczek kopytowych.



 
Kalendarium
październik 2019
P W Ś C Pt S N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
Logowanie
Dla zarejestrowanych użytkowników